Początki z Raspberry Pi

Czas zacząć serię wpisów o tym jak „zbudować” inteligentny dom. Tak jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie, skupimy się na systemie który będzie można obsługiwać przez aplikację Home na iOS. To jest moim głównym założeniem i na tym się skupię. A więc do rzeczy.

Podstawą do smart systemu będzie Raspberry Pi. A co to takiego?! To nic innego jak malutki, bezgłośny komputer o wielkości podobnej do karty kredytowej. Cechuje go niski pobór prądu, kompaktowe rozmiary a przy tym na prawdę solidna wydajność. Ale co najważniejsze, to cena. W Polsce wynosi ona ok. 180 zł! Oczywiście jest to kwota za gołą płytkę, bez zasilacza, karty pamięci itp. but still! Gdzie takie coś kupić? Szczerze polecam Botland. Tutaj macie link pod którym znajdziecie pojedyncze elementy bądź całe zestawy. Jeżeli nie macie jeszcze „malinki” (tak czasem będę nazywał to cudowne urządzonko) to sobie je zamówicie i wróćcie tutaj. Ja poczekam!

A więc skoro czytasz dalej, tzn. że masz już malinę albo po prostu jesteś ciekawy co dalej. Do działania naszego Raspberry Pi potrzebujemy karty pamięci, obrazu systemu operacyjnego i zasilacza, żeby malinka ruszyła.

Pierwsze to potrzebujemy zrobić to pobierać obraz systemu operacyjnego Raspbian. To on będzie miał za zadanie ogarniać wszystkie procesy zachodzące w malinie. Jest to oczywiście system darmowy, przygotowany specjalnie dla Raspberry Pi. Oczywiście jest to Linux dlatego znajomość podstawowych komend konsoli będzie bardzo użyteczna podczas konfiguracji całości. Sam obraz pobieramy tutaj: https://www.raspberrypi.org/downloads/raspbian/. Wybieramy RASPBIAN STRETCH LITE z uwagi na to, że nie potrzebujemy interfejsu graficznego systemu. Wszystkim będziemy się zajmować przez konsolę.

Następnie obraz musimy umieścić na karcie pamięci microSD. Do tego posłuży nam  Etcher. Po jego instalacji, wybieramy pobrany obraz Raspbiana, następnie kartę pamięci na której chcemy „zainstalować” obraz i klikamy Flash! Po kilku minutach (w zależności od klasy karty) dostaniemy informację, że wszystko się powiodło i karta jest gotowa.

Program Etcher

Jednak to nie wszystko. Domyślnie instalacja Raspbiana nie ma włączonej obsługi protokołu ssh. A to właśnie za jego pomocą chcemy skomunikować się z malinką, bez potrzeby użycia monitora i zewnętrznej klawiatury. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie abyście tak zrobili, ale prosta rzecz pozwoli nam od razu móc wykorzystać protokół ssh.

W tym celu musimy otworzyć partycję boot która jest dla nas dostępna na karcie pamięci którą przed chwilą przygotowaliśmy. W tej lokalizacji należy utworzyć plik bez rozszerzenia o nazwie ssh. Aby to zrobić możemy użyć terminala/konsoli czy cmd na windowsie. Aby to zrobić musimy użyć komendy:

nano ssh

Zatwierdzamy klawiszem enter. Pojawi nam się okno do edycji danego pliku. Nic tutaj nie wpisujemy. Używamy komendy ctrl + o (zapis pliku), później enterctrl + x (wyjście z edytora).  Plik powinien pojawić się w głównej lokalizacji partycji boot.

Teraz karta jest gotowa. Możemy włożyć ją do malinki, podłączyć kabel sieciowy RJ-45, dopiąć zasilanie i wszystko powinno ruszyć. Po minucie lub dwóch powinniśmy być w stanie połączyć się z Raspberry Pi przez ssh. Jeżeli używacie linuxa potrzebujecie programu Putty do tego aby połączyć się z maliną. Reszta wygląda dość podobnie.

W terminalu  wpisujemy:

ssh pi@tutaj_adres_ip_maliny

Aby odczytać adres IP naszej maliny, najlepiej wejść na stronę konfiguracyjną naszego routera i sprawdzić jaki adres przydzielił nasz serwer DHCP.

W tej komendzie użyliśmy nazwy użytkownika pi. To standardowa nazwa użytkownika. Hasło które musimy podać jeżeli podaliśmy poprawny adres IP, to: raspberry. Po wpisaniu hasła (pamiętajcie że wpisywane znaki nie będą się pojawiać) powinno pokazać się nam coś takiego:

Widok terminala MacOS

No i jesteśmy połączeni! System jest zainstalowany poprawnie, Raspberry Pi ma połączenie z internetem a my jesteśmy połączeni z nią. Ważne jest żebyście od razu zmienili hasło użytkownika pi. W tym celu używamy komendy:

passwd pi

System poprosi nas o podanie aktualnego hasła, a następnie dwukrotnie będziemy musieli podać nowe hasło. I zdecydowanie polecam to zrobić. Niedawno, podczas konfiguracji malinki, zapomniałem o tym i 16 godzin później miałem wszystko zablokowane, bo jakiś heheszek skanował publiczne adresy IP no i trafił na mój, gdzie pojawiła się niezabezpieczona malina. Dlatego opcja zmiany hasła jest jak najbardziej wskazana.

 

Jeśli chodzi o podstawową konfigurację Raspberry to tyle. Kolejnym etapem będzie instalacja platformy Homebridge dzięki której będziemy mogli sterować wszystkimi smart urządzeniami.

Do następnego, bye!

2 thoughts on “Początki z Raspberry Pi

  1. czy jest szansa na kolejne odcinki tego bloga ? 🙂 temat, podejście do problematyki oraz sposób przekazywania wiedzy bardzo mi przypadł do gustu.

    1. Cześć! Dzięki za miłe słowo. Tak, postaram się napisać kolejne artykuły na temat budowy inteligentnego domu 🙂

Dodaj komentarz