Budujemy inteligentny dom za grosze

Tak jak wspomniałem we wpisie pilotażowym, tematami którymi będę się zajmował w najbliższym czasie jest wszystko to co dotyczy smart domu, inteligentnych i automatycznych rozwiązań itp. Mam kilka założeń koncepcyjnych które chciałbym wypełnić.

  • Możliwość zdalnego sterowania ogrzewaniem i światłem
  • Automatyzacja codziennych zadań, np. podniesienie rolet w całym domu o poranku
  • Reagowanie na ruch w odpowiednich momentach w cyklu dziennym
  • Ostrzeganie bądź wykrywanie otwartych okien, drzwi, zalania łazienki czy kuchni

Tak jak widzicie, założenia nie są zbyt skomplikowane i rozbudowane (choć pewnie z biegiem czasu pojawią się nowe rzeczy i pomysły w głowie), tak więc inwestowanie kilku tysięcy złotych w smart instalacje takie jak np. Fibaro, średnio do mnie przemawia. No i właśnie, tutaj pojawia się zasadnicze pytanie: Na czym zbudować inteligentny dom/mieszkanie? Odpowiedzi na to pytanie nie ma jednoznacznej z uwagi na to, że każdy ma inne wymagania, budżet czy poczucie estetyki (o czym powiem później).

Ale może najpierw wymieńmy opcje które mamy:

Fibaro

Chyba najbardziej popularna platforma to Fibaro. Jest to Polska firma, która weszła na rynek już dość dawno ze swoją centralką i wszystkimi akcesoriami. Ogromnym plusem instalacji opartych o Fibaro jest to, że nie musimy kuć ścian aby podłączyć inteligentne switche czy ściemniacze. Wszystko montujemy w puszkach a całość działa w oparciu o technologie Z-Wave (bądź HomeKit). Takie rozwiązanie jest stosunkowo proste, ale też niestety kosztowne. W momencie publikacji tego wpisu centralka Home Center 2 kosztuje w granicach 2400 zł a każdy moduł który pozwala nam np. sterować gniazdkiem sieciowym 230V kosztuje ok. 260 zł. Tak więc jeśli w domu mamy powiedzmy 10 gniazdek + 8 włączników świateł to robi nam się kwota rzędu 7500 zł.

Domoticz

Kolejna opcja to Domoticz. Jest to oprogramowanie które instalujemy na naszym komputerze lub najlepiej na urządzeniu które cały czas ma kontakt z siecią i jest włączone. Najlepiej nadaje się do tego Raspberry Pi (czym jest, gdzie kupić i jak skonfigurować pisze tutaj).

Panel administracyjny Domoticza.

No i tutaj próg wejścia jest o wiele niższy. Sama Malinka (Raspberry Pi) kosztuje w granicach 350 zł za cały zestaw. Do tego musimy poszukać i dokupić urządzenia wykonawcze które będą współpracować z systemem Domoticz. Takich urządzeń jest bardzo dużo a ich ceny sa najróżniejsze. Na pewno kiedy decydujemy się na Domoticza musimy liczyć się z tym, że będzie to wymagało o wiele więcej pracy z naszej strony przy konfiguracji niż to jest w wypadku Fibaro. Tak więc coś za coś.

A co z samym Domoticzem? Oferuje nam ogrom możliwości, automatyzacje, timery, wyświetlanie aktualnych informacji o naszych urządzeniach. Panel administracyjny jest ogromny i funkcji jest na prawdę sporo. Jednak jest jedna rzecz która mnie od Domoticza odrzuca i to rzecz przez którą nie zdecydowałem się na budowę smart domu na jego podstawie. Co to? User interface. Jest straszny. Archaiczny, wyciągnięty z roku 2000. Aplikacja na mobile również wygląda co najmniej źle. Jako Front-end dev, mam skrzywienie na punkcie ładnych interfejsów i nie mogę tego przeskoczyć. Tak więc w moim przypadku Domoticz odpada. Co nam zostaje?

HomeKit + Homebridge

Nie wspomniałem o tym, że kilka lat temu wszedłem w ekosystem spod znaku nadgryzionego jabłka. Na codzień z żoną używamy iPhone 7, do obsługi multimediów na TV używamy Apple TV, a moim komputerem do pracy jest MacBook Pro z 2015 roku (tak to ten ostatni prawilny z wszystkimi portami 🙃). I tak się składa, że Apple jakiś czas temu wydało aplikację Home dzięki której możemy sterować różnymi urządzeniami z każdego miejsca na świecie. Apple TV robi tutaj za bridge między naszą siecią lokalną a światem zewnętrznym. Bez Apple TV (lub iPada który cały czas musi być w domu) możemy korzystać z Apple HomeKit tylko będąc podpięci do naszej sieci WiFi.

Jeśli chodzi o urządzenia które możemy podpiąć do tego systemu to też jest ich bardzo dużo. Oficjalną listę możemy znaleźć tutaj. Od jakiegoś czasu część urządzeń Fibaro współpracuje bezpośrednio z Apple HomeKit, pomijając centralkę Home Center. Jednak te oficjalne akcesoria które zatwierdziło Apple, są w większość wypadków niesamowicie drogie.

Dlatego ktoś – dobry człowiek z internetów – stworzył Homebridge. Jest to pośrednik między urządzeniami które oficjalnie nie wpierają Apple HomeKit a samym HomeKitem. Dzięki temu, możemy korzystać z tańszych (o wiele wiele tańszych) akcesoriów o których będę pisał w następnych artykułach. O samej instalacji Homebridge również stworzę oddzielny poradnik i zobaczycie jak fajnie to działa. No i co najważniejsze jak wygląda! Oto zrzut ekranu z aplikacji Home w moim mieszkaniu.

Udało mi się już wstępnie skonfigurować kilka urządzeń i system oparty o Homebridge i Raspberry Pi zdaje się działać na prawdę solidnie. Oczywiście o wszystkich tych urządzeniach będę pisał w kolejnych postach, ale żebyście wiedzieli jakie to są różnice cenowe między Fibaro a tym rozwiązaniem to dam wam przykład. Przekaźnik który ma zamykać lub otwierać obwód (np. żeby sterować listwą zasilającą) w Fibaro kosztuje 260 zł tak jak wspomniałem wyżej. Tutaj takie rozwiązanie kosztuje 30 zł + 30 minut pracy.  To prawie 900% taniej. Obłożymy cały dom takimi inteligentnymi gniazdkami a przy Fibaro starczy nam pieniędzy tylko na jedno.

Tak więc to jest główny powód dla którego zdecydowałem, że swoje mieszkanie będę właśnie uzbrajał w niestandardowe i tańsze rozwiązania. Plusów jest wiele. Dokładnie wiem z czego i jak jest to wszystko zbudowane, można pomajsterkować, można napisać nowe customowe skrypty a przy tym zaoszczędzić trochę pieniędzy.

 

W kolejnych wpisach pojawią się informację o tym jak zacząć zabawę w inteligentny dom, od momentu zakupu Raspberry Pi aż do rozmieszczania czujników i tworzenie automatycznych scenariuszy.

Do następnego, bye!

 

One thought on “Budujemy inteligentny dom za grosze

Dodaj komentarz